OPRÓCZ KSIĄŻEK

Jak więc obecnie postrzegany jest w edukacji osobnik, który korzysta z tradycyjnego przekazu jakim jest książka?Po pierwsze – jest nadal w większości, gdyż książka jest podstawo­wym, trwałym i stosunkowo tanim narzędziem uczenia się i nauczania. Nie wymaga aparatury technicznej, jest łatwa w użyciu, przenośna, podręczna, dostępna.Po drugie – aktywni użytkownicy bibliotek (tych realnych a nie wirtualnych) realizują swoje czytelnictwo w nieco odmiennej, niż daw­niej sytuacji, którą określę jako sytuację pewnego „przemieszczenia”. Oprócz bowiem książki (druku) ludzie mają do dyspozycji wydawnic­twa elektroniczne, Internet i World Wide Web (WWW), po których mogą dość swobodnie nawigować (trudno w tym przypadku użyć ter­minu: czytelnictwo). A więc czytelnictwo jest wspomagane ową „na­wigacją” po źródłach, zasobach, bazach danych. Na sytuację „prze­mieszczenia” składa się ponadto fakt, że zmianie ulega tylko przekaź­nik (zdjęcie, film czy tzw. hipertekst), a sama istota przekazów – czyli ich treść trafia do odbiorców nadal.

SYSTEM KOMUNIKACJI

To system komunikacji poprzez mo­wę jest wzbogacony animacją komputerową, wizualizacją modeli obra­zów a nie odwrotnie. Poprawne więc będzie stwierdzenie, że integracja multimediów może ułatwić symulacje procesów komunikacji między­ludzkiej i w istotny sposób ją wspomagać. Najefektywniejszą formą takiej komunikacji międzyludzkiej jest i pozostanie w przyszłości mo­wa ludzka. Komunikacja międzyludzka (interpersonalna) jest przedmiotem wy­kładanym w wielu szkołach i uczelniach na Zachodzie. Programom multimedialnym wyznaczono w tej komunikacji wyraźnie rolę wspo­magającą. Na międzynarodowej konferencji poświęconej multimediom w 1992 r. w San Francisco jeden z uczestników, chcąc zdystansować się do ogólnej euforii multimedialnej wygłosił swój referat w podko­szulce z napisem „Text”. Jednym z wniosków wspomnianej konferencji było stwierdzenie, że utrwalone od lat, wieków, formy komunikacji międzyludzkiej przystosowują do siebie otoczenie z całym jego zaple­czem technicznym.

MULTIMEDIA ZASTOSOWANE W EDUKACJI

Multimedia zastosowane w edukacji pozwalają na interakcję. Dzięki nim, programy dydaktyczne stwarzają użytkownikowi możliwość oddzia­ływania na przebieg ich realizacji. Program reaguje odmiennie w zależno­ści od wprowadzanych danych, przystosowując się każdorazowo do potrzeb użytkownika (np. interakcyjne gry komputerowe). Wróćmy do problemu książki i innych mediów w edukacji. Mottem epoki multimedialnej jest hasło: „Jeden obraz mówi więcej niż 1000 słów”. Z pewnością komputery nowego stulecia będą różnić się od swoich poprzedników tym, że otworzą całkiem nowe możliwości w za­kresie przetwarzania obrazów nieruchomych i ruchomych. Pomimo tego komunikacja poprzez obraz nie zastąpi komunikacji poprzez mo­wę. Mowa ludzka jest rozwiniętym na przęstrzeni tysiącleci bardzo złożonym systemem komunikacji i wprowadzenie multimediów nie spowoduje regresu tego systemu.

INTEGRACJA MEDIÓW

Jest oczywiste, że multimedia to coś więcej niż tylko obecność różno­rodnych mediów. Bardziej znaczące, wręcz decydujące jest tu ich wza­jemne przenikanie się i interakcyjny dostęp. Dlatego też można w lite­raturze przedmiotu spotkać, obok terminu „multimedia” termin, rów­noważnie używany, „integracja mediów”. Dla edukacji problem tkwi w tym, aby multimedia używano w kon­kretnych sytuacjach dydaktycznych, aby skutecznie multimedia poma­gały rozwiązywać problemy nauczania i wychowania. Okres multime­dialny jest więc w historii pedagogiki, przedłużeniem okresu audiowizu­alnego, o którym wspomniałem poprzednio. Slajdy, płyty, taśmy, filmy, przezrocza – typowe pomoce audiowizualne były słabo ze sobą powiąza­ne (nie można mówić o systemie pomocy audiowizualnych), proces na­uczania realizowany za ich pomocą był mało efektywny i z reguły nie zadowalał uczniów jak i nauczycieli.

MULTIMEDIA

Nalepkę „multimedia” przykleja się do karty dźwiękowej komputera, do baz danych, które administrują kilkoma obrazami, a znane amerykańskie czasopismo komputerowe „Byte” pisało „Jeżeli Państwo nie wiecie czym są mul­timedia to tego dowiecie się, gdy je zobaczycie lub usłyszycie”. Brytyjski magazyn „Multimedia” przyznaje, że każdy pod tym poję­ciem widzi co innego i ten termin może oznaczać wszystko albo nic .Biorąc za podstawę, przetłumaczoną na język polski pracę B. Stein- brinka Multimedia, która wchodzi już do kanonu lektur informatycz­nych przyjmiemy, że pod pojęciem „multimedia” rozumie się trzy dziedziny aktywności związane z utrzymaniem i przekazywaniem in­formacji:Techniki wydawnicze.Elektronikę komercyjną, obejmującą produkcję aparatury (hardware).Zastosowania komputerowe (software).Dzięki wysokiej technologii elektronicznej dziedziny te będące do­tychczas nieskoordynowane, udało się połączyć w jedno medium służą­ce wymianie informacji.

ŻYCIE CODZIENNE SZKOŁY

Życie codzienne szkoły, praktyka pedagogiczna zweryfikowały poglądy „maksymalistów”. Przy pełnej akceptacji audiowizji i jej dużego znaczenia dla procesu nauczania środki audiowizualne istnieją nie zamiast tekstu, podręcznika, książki, ale istnieją obok. Kamera wideo, nagrania CD, film, etc. wspomagają podręcznik, tekst literacki, popularnonaukowy, encyklopedię, słownik, atlas, czyli te dokumenty, które bibliologia określa jako graficzne. Okres multimedialny w edukacji rozpoczął się w latach siedemdzie­siątych na Zachodzie i kilka lat później w Polsce. Trwa on do chwili obecnej, a jeśli wierzyć strategom marketingu z przemysłu elektro­nicznego to lata dziesiąte nowego stulecia będą także latami multime­diów. Charakteryzując ten okres – na początku należy założyć, że ro­zumiemy o czym mówimy. Czyli co to są te multimedia? Zbyt wielu ludzi nadaje temu pojęciu zbyt wiele znaczeń.

EDUKACJA PIERWSZEGO OKRESU

Edukacja okresu pierwszego poddawana była ciągłym zabiegom mo­dernizacyjnym. Historia myśli pedagogicznej zarejestrowała takie działania nowatorskie (na owe czasy) jak: „plan daltoński”, pedago­gikę C. Freineta teorię „maksymalizmu pedagogicznego”, nauczanie problemowe, programowane, generatywne i wiele innych działań.Okres ten charakteryzował się dążeniem do wzbogacenia procesu dydaktycznego o nowe (głównie techniczne) środki nauczania, które miały minimalizować werbalizm w nauczaniu (a teraz się twierdzi, że dzieci nie umieją mówić), wzbogacać proces dydaktyczny, walczyć z ta­blicą i kredą jako wyznacznikami upadającej szkoły (ciekawe jest, że jak się prześledzi historię pedagogiki to upadek szkoły jako instytucji przewidywano już w epoce starożytnej).Teoria np. maksymalizmu pedagogicznego jest przykładem skrajnego traktowania środków technicznych (głównie audiowizualnych) jako pa­naceum na wszelkie niedostatki dydaktyki.

NIEZNANA KARTA

Kartą niezna­ną „młodych wilków” medialnych jest historia nauczania oraz tak bar­dzo z nią związana historia myśli technicznej.Nowatorstwo w pedagogice nie zaczęło się przecież od wynalazku komputera, a komputer nie jest jedynym wyznacznikiem nowoczesnego nauczania o czym, według mnie, warto pamiętać i wiedzieć, zwłaszcza wtedy gdy uważamy, że siermiężność szkoły, w której pracujemy zu­pełnie nas przygniata. Kiedy zapytałem adiunkta Uniwersytetu War­szawskiego dlaczego nie chce poprowadzić pewnych interesujących zajęć odpowiedział mi, że musi poczekać jak dostanie specjalną folię, którą właśnie wysłano mu z Niemiec. Adiunkt był zdziwiony moim zdziwieniem, gdyż zawsze uważałem, że do przeprowadzenia cieka­wych zajęć trzeba mieć przede wszystkim… osobowość a potem folię.Chciałbym więc teraz uporządkować chronologię myśli nowatorskiej w edukacji. Ograniczę się tylko do mijającego stulecia, w którym wy­odrębnię (stosując uproszczenie) 2 okresy:Okres „audiowizualny” do lat 60-70 naszego stulecia.Okres „komputerowo-multimedialny”.W podziale tym dużo jest uproszczeń, ale oddaje on charakter zmian szkoły XX wieku.

KSIĄŻKA I INNE FORMY PRZEKAZU TREŚCI W ŚRODOWISKU EDUKACYJNYM

Współczesne środowisko edukacyjne (nauczyciele, uczniowie, stu­denci, administracja oświatowa, zarządzający nauką, bibliotekarze, pracownicy informacji a także ośrodki i instytucje współpracujące z oświa­tą, nauką, kulturą, ze środkami społecznego przekazu włącznie) jest uczestnikiem nowej epoki technologicznej – epoki multimediów.Wokół problematyki multimediów zauważyć można dużo chaosu i za­mieszania; pojawiają się także poglądy ekstremalne głoszące, że XXI wiek zakończy epokę książki (druku). „Galaktyka Gutenberga” ma przejść bezpowrotnie do historii. Zamiast tradycyjnych nośników in­formacji (druku) życiem społecznym (a więc i edukacją) zawładną komputery, hiperteksty a zamiast czytać będziemy „nawigować” po światowej bibliotece (oczywiście wirtualnej) obejmującej całość do­robku ludzkości.Uporządkujmy ten zgiełk, albowiem często autorzy tych prognoz epatują faktami z życia i organizacji bankowości, biznesu czy organiza­cji produkcji w najbogatszych krajach świata nie znając niestety specy­fiki szkoły, nauczania, nie orientując się w psychologicznych podsta­wach dydaktyki dzieci, młodzieży szkolnej i studenckiej.

POTOCZNA WIEDZA

Ponieważ potoczna wiedza dzieci (i nie tylko) o mniejszościach jest dość ograniczona, podstawą wszelkich działań zmierzających do zbliżenia z innymi i redukcji negatywnych emocji jest dostarczenie wiadomości na temat poszczególnych grup i bezpośredni kontakt z przed­stawicielami mniejszości. „Ważnym aspektem zbliżenia było doświad­czanie podobieństwa na kilku płaszczyznach:interpersonalnej (mamy podobne cechy, podobnie się zachowujemy),emocjonalnej (przeżywamy emocje podobne i w podobnych sytu­acjach),podobieństwa uniwersalnego (wszyscy mamy podobny obraz świata).Komplementarnym do doświadczenia podobieństwa elementem zbli­żenia było odkrywanie różnorodności wewnątrz kategorii opisujących mniejszości narodowe. Przekonanie, że „inni” są wszyscy tacy sami, leży u podstaw stereotypowych sądów i reakcji uprzedzeniowych”Ponieważ istotnym elementem tego programu był kontakt z literaturą (czytanie bajek, baśni, opowiadań i poezji) omawianego narodu możliwe jest wdrożenie tej idei do prac biblioteki szkolnej czy publicznej, uzu-pełniając (jak w programie opolskim) o aktywne formy pracy z czytelni­kiem: spotkania z przedstawicielami mniejszości narodowych, poczę­stunek tradycyjnymi potrawami, prezentacja strojów narodowych czy śpiewanie piosenek.